czwartek, 11 czerwca 2015

Migracja znajdków

             Jak większość wie, od jakiegoś czasu nastąpiła "reorganizacja" Domu Joannitów w Sulęcinie, w którym    można było oglądać zabytki odnalezione   przez SSPH  "Denar" w   okolicach   Sulęcina.  W związku z powyższym, w porozumieniu z kierownictwem Domu Joannitów i SOKSiR oraz Dyrekcją Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie podjęliśmy decyzję, iż "nasze znajdki" przez jakiś czas będą eksponowane w Spichlerzu. Mam nadzieję, że obecne władze będą dążyć do reaktywacji działalności Domu Joannitów i kawałek   historii Sulęcina powróci   tam, skąd   pochodzi i znów będziemy się spotykać z ciekawymi ludźmi na lekcjach historii.

Dla zainteresowanych:

W piątek 12 czerwca 2015 roku w Spichlerzu przy ulicy Fabrycznej 1-3 z okazji Nocnego Szlaku Kulturalnego:

• o godzinie 18:00 otwarta zostanie wystawa „Teresa Mellerowicz-Gella – malarstwo” oraz odbędzie się promocja katalogu prac artystki,
• w godzinach 19:00–23:00 dostępne będą wszystkie wystawy stałe i czasowe, w tym wystawa „Modele zabytkowych powozów konnych ze zbiorów Zygmunta Karga”.

Ponadto zaprezentowane zostaną:

• unikatowy topór ciesielski po gruntownej konserwacji, wydobyty w 2012 roku z Jeziora Lipie (woj. lubuskie) z głębokości 40 metrów,
• przedmioty znalezione przez SSPH „Denar” z Sulęcina w 2012 roku – zbiór ołowianych żołnierzyków, biżuterii, monet, drobny osprzęt wojskowy (kule karabinowe, guziki, plomby itp.),
• portret „Czerkies” z 1871 roku (płótno, olej, 154 × 114 cm) autorstwa Stanisława Szembeka (1849–1891).


piątek, 9 stycznia 2015

Badanie

Troszkę czasu minęło od ostatnich wpisów ale tak czasem w życiu bywa.
Mając chwilkę w okresie świątecznym natrafiłem za zdjęcie poniżej - oczywiście ma związek z naszym Sulęcinem. Ciekawe czy komuś uda się odgadnąć o co chodzi ;)
Podpowiedzi nie będzie bo już jest :P


piątek, 27 czerwca 2014

DENAR u Joannitów

W środę, 18 czerwca 2014 r. w Centrum Współpracy Polsko-Niemieckiej w ramach formuły „Spotkania z ciekawymi ludźmi" gościł pan Sławomir Bieniek, przedstawiciel Sulęcińskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Historii „Denar". Sulęcińskie Stowarzyszenie Przyjaciół Historii „Denar" powstało w roku 2009, a jego głównym obszarem badawczym są okolice Sulęcina. Członkowie stowarzyszenia w trakcie prowadzonych poszukiwań terenowych preferują 5 metod badawczych:
- powierzchniowe gruntu (przy zastosowaniu detektorów do wyszukiwania metali)
- podwodne
- zaburzenia wegetacji roślin (wyróżnik wegetatywny)
- w oparciu o mapy, pocztówki i zdjęcia
- rozmowy z mieszkańcami.
Najliczniejszą grupę znalezisk stanowią monety, których dotąd odnaleziono 191 z datowaniem na XIV-XX w. Najczęściej zalegają one w warstwie wierzchniej gruntu, tj. do 30 cm w głąb. Udało się m.in. pozyskać monety polskie z XVIII w., w tym 1 grosz i 3 szelągi z czasów Augusta III Sasa oraz kilka szelągów z okresu panowania Jana Kazimierza, tzw. boratynek. Członkowie SSPH „ Denar" znaleźli również 71 guzików tak cywilnych, jak i wojskowych, w większości pruskich. Sporą grupę odnalezionych skarbów stanowią różnego rodzaju klamry do butów i pasków oraz ozdoby, których sposób wykonania wskazuje na przełom XV i XVI w.
Licznie występują także plomby ołowiane, głównie towarowe z Brandenburgii, na których podstawie można określić z kim Sulęcin dawniej handlował. Wszystkie zabytkowe przedmioty odnajdywano przede wszystkim na terenach położonych w pobliżu Sulęcina, w szczególności na zachód od miasta. Sławomir Bieniek zilustrował swoje wystąpienie bogatym materiałem fotograficznym, a także zaprezentował wykrywacz używany do prac poszukiwawczych. Na zakończenie goście mieli możliwość obejrzenia wystawy znalezisk SSPH „Denar" prezentowanej w sali muzealnej Domu Joannitów. W półtoragodzinnym spotkaniu uczestniczyło około 30 mieszkańców Sulęcina.
Tekst: Jacek Cieluch;
Zdjęcia: Wiesław Wilczak




Wszystkim uczestnikom bardzo serdecznie dziękuję za spotkanie.
Żródło: http://www.sulecin.pl/component/content/article/5-start/907-kolejne-spotkanie-z-ciekawym-czowiekiem.html

 

czwartek, 1 maja 2014

Badanie - wybitni ludzie cz. II

Piewsza część została zakończona KLIK, zidentyfikowaliśmy dwóch znanych lotników.
Teraz zadanie jest trudniejsze, jedna postać w której życiu Zielenzig był mały epizodem, który przeżył w wieku 14 lat.


Jak widać po komentarzach, zagadkowa postać została bezbłędnie zidentyfikowana  przez Panią Anonimową - gratuluję, bo zadanie nie było łatwe.Osobą ze zdjęcia jest oczywiście Pan Andrzej Gładkowski, porucznik w stanie spoczynku. W wieku 14 lat brał udział w Powstaniu Warszawskim jako harcerz środowiska Szarych Szeregów. Nosił pseudonim „Ostoja”, „ Andrzejek.” Był łącznikiem szefa Służby Sanitarnej na Starym Mieście płk dr Stefana Tarnawskiego. Po Powstaniu przebywał w obozie niemieckim we Frankfurcie nad Odrą. Od czasu powstania Muzeum Powstania Warszawskiego (2004r.) jest wolontariuszem i autorem dwóch książek: „Kotwica walcząca” i „Motoryzacja w konspiracji.” Odznaczony Warszawskim Krzyżem Powstańczym.
 Co do epizodu z Sulęcinem ..... Wspomnienia Andrzeja Gładkowskiego, który jako 14-latek był łącznikiem oddziału AK na Starym Mieście, a po powstaniu także trafił do obozu w Pruszkowie, skąd został wywieziony na roboty. Tak zapamiętał moment selekcji: „Okazało się, że zostaliśmy przydzieleni do robót leśnych i rolnych. Zgrupowano nas na niewielkim placyku w miasteczku Zielenzig (obecnie Sulęcin), gdzie przyjechali nas oglądać baue-
rzy (niemieccy rolnicy z okolicy). Czułem się tak, jak zapewne czuli się Murzyni, wystawiani na targach niewolników przez okrutnych kolonizatorów”. Bauer był władcą absolutnym. „Mógł robotnika uderzyć tak samo jak kapo w obozie. Mógł go dotkliwie ukarać, a nawet pozbawić jedzenia. Wyznaczał dowolnie ilość godzin pracy, co w rolnictwie oznacza właściwie całą dobę, od zmierzchu do świtu z przerwą na spanie”. Stosunek Niemców do nich był różny.

środa, 19 marca 2014

Badanie - wybitni ludzie cz. I

Ostatnio pracuję trochę nad poznaniem wybitnych mieszkańców Zielenzig lub tu urodzonych. Niektóre osobistości są bardzo znane, inne mniej. Zachęcam do poznania osób z niżej zamieszczonych zdjęć i komentarzy: kim są,  co ich  łączy oraz czemu są powiązani z Sulęcinem.



No to mała podpowiedź ;)


Osoba z drugiego zdjęcia i jej monument zostały zidentyfikowane ;)
Chodzi o Ericha Albrechta, który urodził się 10 października 1892 roku w Sulęcinie. Do historii przeszedł jako pierwszy niemiecki pilot cywilnych linii lotniczych Lufthansa, który przeleciał milion kilometrów. Zginął 19 grudnia 1929 roku w okolicy Neuruppin pod Berlinem podczas oblatywania nowej trasy pocztowej.
 Został pochowany w Sulęcinie na dawnym cmentarzu przy ulicy Paderewskiego.
Nawiązując do komentarza, aktualnie wygląda jak poniżej.

Został nam jeszcze Pan z pierwszego zdjęcia ;)

Nikt się nie kwapi więc przedstawię tego jegomościa.

 Major Siegfried Schnell (ur. 23 stycznia 1916 w Zielenzig , prowincji Brandenburgii , Cesarstwa Niemieckiego - zginął w akcji 25 lutego 1944 w pobliżu Narva , Estonia ) był niemieckim pilotem Luftwaffe w czasie WWII, odniósł 93 zwycięstw. As przestworzy odznaczony Krzyżem Kawalerskim z liśćmi dębu ( niemiecki : Ritterkreuz des eisernen Kreuzes mit Eichenlaub). 
Siegfried Schnell został zabity w akcji w dniu 25 lutego 1944 przeciwko radzieckiej ofensywie - zestrzelony przez myśliwiec strony przeciwnej.




Reszta ciekawostek 

KLIK 

Jak widać z naszego badania, w ówczesnym Sulęcinie  urodziło się dwóch znanych lotników, z których jeden został pochowany w mieście narodzenia. Oboje zginęli śmiercią tragiczną